header image
 

Dezintegracja pozytywna

Kilka lat temu wysnułem pewną teorię.
Czas mijał, a ja coraz bardziej byłem pewien, że się nie pomyliłem.
Pewnego dnia spotkałem się z teorią profesora Dąbrowskiego.
I już wiedziałem, że miałem dużo racji.

W moich rozmyśleniach doszedłem do wniosku, że wśród ludzi pojawią się jednostki, które myślą i czują zupełnie inaczej niż ogół ludzkości.
W naszym gatunku dochodzi do pewnej formy mutacji. Ewolucji umysłu.
Co pewien czas pojawia się osoba nie przystosowana do społeczeństwa, myśląca innymi kategoriami. Zazwyczaj czująca znacznie intensywniej, chociaż zdarzają się przypadki, gdy uczucia są w regresie (w mniejszym natężeniu).

Taka osoba czuje się nieprzystosowana, ma wrażenie że mało kto podziela jej system wartości, wie że inni ludzie myślą zupełnie inaczej niż ona. Jest nadwrażliwa.
Ma zdecydowanie większe niż wynika to ze statystyk predyspozycje do wszelkich zaburzeń psychicznych.

Dzięki wrodzonej ciekawości, myśleniu poza schematami oraz dużej potrzebie własnego rozwoju, tworzy ona swój własny system, zasady w zgodzie z którymi żyje.
Często próbuje się wyrazić poprzez sztukę. Może malować, pisać, śpiewać, tańczyć, a w obecnych czasach nawet prowadzić własny blog, którzy wykorzysta do określenia samej siebie.

Poczucie niedopasowania często prowadzi u takich osób do depresji, nerwic, o czym już wcześniej wspomniałem. Pomimo prób dostosowania się do społeczeństwa nie mogą tego osiągnąć, często jeszcze wyraźniej zauważają różnice pomiędzy nimi, a innymi ludźmi.
Bardzo często mają problemy z czynnościami uważanymi za bardzo proste, jak choćby wyrażanie uczuć.
Można tutaj wspomnieć o wierszu Baudelaire’a “Albatros”, który świetnie sobie radzi w przestworzach, jest pełen siły i gracji, natomiast gdy zostanie ściągnięty na ziemię staje się niezdarny, śmieszny.

Wspomniałem na początku o profesorze Dąbrowskim. Jest on autorem teorii dezintegracji pozytywnej. Uważał on, że zdrowie psychiczne nie jest stanem stałym, a zmiennym. Niezmienność przypisywał zwierzętom, natomiast jeśli chodzi o ludzi, podkreślał znaczenie procesu autokreacji, podczas którego ogromne znaczenie mają konflikty wewnętrzne. Nerwice i nadwrażliwość, paradoksalnie nie są objawem choroby i regresu, ale rozwoju i duchowego wzrostu.

Według profesora właśnie te osoby, nieprzystosowane do otaczającego ich świata, osoby nieprzeciętne, wstąpiły na kolejny poziom rozwoju, któremu towarzyszą między innymi olbrzymie napięcia psychiczne. Tych poziomów jest pięć, a ostatni charakteryzuje się takimi cechami jak odpowiedzialność, samoświadomość i empatia, ukształtowanie wszystkich ważniejszych talentów i uzdolnień, można by rzec pełna realizacja własnego ideału osobowości.

Mam wrażenie, że poruszyłem jedynie ogólnie temat, o którym myślę już od dawna. Jednak opisanie go dokładnie zajęło by wiele stron, a wątpię, aby komuś chciało się to czytać.
Na zakończenie odnośnik:

Ciekawy artykuł o dezintegracji pozytywnej

~ autor wolodia w dniu kwiecień 11, 2008.

Napisz odpowiedź